Małe miejsca, duży efekt.
Może niewielka część pasa drogowego, może wysepka, może azyl - jakkolwiek by ich nie nazwać, one również są w naszym zainteresowaniu.
Od przedwiośnia aż do późnej jesieni, czyli wtedy, gdy zieleń ma szczególną ochotę przejąć wszystko, co napotka na swojej drodze, regularnie zaglądamy w te miejsca. Regularnie odchwaszczamy i… wracamy. Czasem po raz drugi, trzeci, a nawet kolejny, bo natura naprawdę nie odpuszcza.
Nie są to może największe powierzchnie, ale jest ich w mieście sporo, a każda z nich wymaga uwagi. Chcemy, żeby również te małe fragmenty przestrzeni wyglądały po prostu dobrze - były czyste, zadbane i schludne. I chyba możemy powiedzieć, że efekt jest całkiem niezły. Przyznajcie sami - czysto, elegancko, porządnie.
Za jakiś czas znowu tam wrócimy, bo zieleń z pewnością będzie próbowała odrobić straty.
Fot. R. Hanzel/JJS - ZDM Gliwice



